Przemyślenia o schyłku kultury masowej w jej szczytowym przejawie - internetowej grafomanii. Przyczynek do odnowy moralnej w duchu mysli chrześcijańskiej ze szczególnym odniesieniem do Osoby i Nauki Jana Pawła II
Blog > Komentarze do wpisu
Antyludzki blask zatracenia

Piętnem dzisiejszego świata jest łatwizna intelektualna i moralna, a ekwiwalentami rzeczywistych wartości staje się zysk materialny i korzyść za wszelką cenę. Miernota aspirująca do zaszczytow w pierwszym rzędzie będzie zmierzała do zasobności materialnej, która w prostackim mniemaniu otowrzy wszelkie inne drzwi w życiu. Egzemplum polskiej emigracji po otwarciu granic Unii Europejskiej jest tego najlepszym dowodem. Nie ma najmniejszego znaczenia gdzie, dla kogo, co przynosi korzyść. Małą wioskę w lubelskim bezkompromisowo zamienia się na londyńskie city nie bacząc na jakikolwiek wymiar ludzki takiego podejścia. Zatracenie tożsamości, sprzedanie swej wspólnotowej implikacji jest wszak prostym wyrzeczeniem się cech konstytutywnych dla pełnego człowieczeństwa. Dostrzeżenie że mierność popada w tylko jeszcze większą mierność, a wrażliwość i życiowa mądrość Człowieka postępuje w procesie uwstecznienia, staje się z biegiem uwikłania w bezlitosny system odczłowieczającej pogardy, niestety coraz bardziej poza zasięgiem, i tak na starcie już upośledzonej jednostki. W upodlonym umyśle generuje się obraz zastępstwa wartości ludzkich przez wartości konsumpcyjne, które niestety nie tracą w tym procesie nic ze swej powierzchownej tylko jakości. Człowiek na przekór tej patologii zawsze domaga się głebszego spełnienia i ta potrzeba prędzej czy później dochodzi do głosu przyprawiając swój podmiot o mentalną traumę. Dramatycznie, brak możliwości zaspokojenia tej właśnie potrzeby, poprzez ugrzęźnięcie w bagnie własnego upodlenia, prowadzi do eskalacji potrzeby konsumpcyjnej, a choćby w celu zagłuszenia konstytutywnego dla Człowieczeństwa głosu. Oddaje się wtedy wszytsko, łącznie ze swą najgłębszą wiarą, ze swą fizycznością, ciałem wydanym na zbrukanie przez zepsutych do szpiku przedstawicieli nowoczesnej generacji. Umiera Człowiek i Bóg w nim, choć na zewnątrz, pod presją swych do końca nieświadomych, patologicznych wyborów, wszytsko wydaje się w porządku. I wciąz jest konieczność uzupełniania pieniędzy. Właściwie już tylko one niosą głębsze przesłanie. Przyczynowo skutkowe przesłanie automatu na miarę zaistniłej tragedii. 

piątek, 14 marca 2008, vanitas_vanitatum