Przemyślenia o schyłku kultury masowej w jej szczytowym przejawie - internetowej grafomanii. Przyczynek do odnowy moralnej w duchu mysli chrześcijańskiej ze szczególnym odniesieniem do Osoby i Nauki Jana Pawła II
Blog > Komentarze do wpisu
Z Koheleta (wydanie świąteczne)

Kohelet 8,5-8

Pamiętać trzeba o przyszłym sądzie

Ten, kto przestrzega rozkazu, nie wie, co to zła sprawa, a serce mądre pamięta o czasie i sądzie. Na każdą bowiem sprawę jest czas i sąd, gdyż zło człowieka wielce na nim ciąży. Bo nie wie wcale, co będzie, a jak to będzie - któż mu oznajmi. Nad duchem człowiek nie ma władzy, aby go powstrzymać, a nad dniem śmierci nie ma mocy. Tak samo nie ma zwolnienia na wojnie i nie uratuje nieprawość tego, kto ją popełnia.

Metodologia winy i kary w ludzkim postępowaniu nie wyczerpuje możliwości Człowieka w osiąganiu spełnienia. Są sytuacje, w których na autentyczną winę nie ma sądu ludzkiego, jak w przypadku dzeciobójstwa nienarodzonych, a jest tylko sąd Boży, sąd sumienia. Odrzucenie perspektywy wiecznej, duchowej, deformuje sumienie i wtedy życiem, jego zasadami, zaczyna rządzić przypadek. Człowiekowi zaczyna się wydawać, że jest w stanie nad nim zapanować, choćby w wymiarze doraźnego ładu. Przypadkowe życie, w wymiarze doraźnym można, tak sądzi, ujarzmić regułami prawa, drobiazgowego i paktycznego. Co prawda nie widać celu, ale zabezpieczone zostaje jutro w wymiarze egzystencjalnym. Nowa wizja Człowieka przyniesiona na świat przez Zmartwychwstałego Chrystusa nie jest wizja opresyjną. Jest zwróceniem uwagi, że co prawda nie można odkryć tajemnic czasu i przestrzeni w ziemskim życiu, ale że jest wymiar wieczny. Skoro tak, to wartość wyzwalającą posiada wiara. Wiara w Dobro, w Miłość i Prawdę. Mija tym samym lęk przed sądem ludzi, często tendencyjnym i sprzedajnym. Sąd Boży zaś odbędzie się w stosunku do wypełnienia powołania do wskazanych trzech kategorii. Stając się ściśle określony zdejmuje z Człowieka ciężar niepewnosci i daje przestrzeń do porzucenia bierności na rzecz uporczywego doskonalenia. Ostatecznie, przez Chrystusa Jezusa otrzymujemy dar zapanowania nad dniem śmierci w sposób całkowicie praktyczny. Bo śmierć nigdy nie dotyka wymiaru  łączności człowieka z Bogiem. Bogiem żywym w Człowieku.   

niedziela, 23 marca 2008, vanitas_vanitatum
Komentarze
2008/03/31 00:28:11
Pięknie. Cieszę się, że nie jestem osamotniony w tym tyglu wirtualnych "królestw powietrznych", strzyg, czyhających na to, by kogoś pożreć.
Pozdrawiam Autora niniejszego bloga.
-
2008/04/03 10:37:29
Bardzo dziekuje za dobre slowo. To zawsze niezwykle uczucie odczuc wspolnote myslenia w swiecie tak naladowanym odmiennoscia. Pozdrawiam serdecznie.